Krzysztof M. lat 30

wróć

Pięć lat temu uległem wypadkowi w pracy. Pracując w firmie stolarskiej zajmowałem się przycinaniem desek. Sprzęt nie był najlepszej jakości jednak w mojej miejscowości trudno było o pracę. Ważne było dla mnie to, że mam pieniądze na utrzymanie rodziny. Pewnego dnia pierścienie piły obluzowały się i obcięły mi dwa palce. Pogotowie zabrało mnie do szpitala. Jednak palców nie udało się uratować. O możliwości odszkodowania powiedział mi kuzyn, który mieszka w Gorzowie i polecił mi jednocześnie Europejskie Centrum Odszkodowań. Sprawa nie była łatwa, gdyż pracodawca winą za zdarzenie obarczał mnie. Jednak dzięki zeznaniom innych pracowników o jakości sprzętu oraz braku szkolenia BHP wszystko zakończyło się pomyślnie. Dostałem odszkodowanie oraz zadośćuczynienie za doznane krzywdy.

wróć